Barber
Strona barbera, która wygląda tak, jak wygląda zakład
Barbershop jest ciemny, ciepło oświetlony i spokojny, a jaskrawa biała strona z zaokrąglonymi karteczkami to dokładne przeciwieństwo. Ten układ jest czarny od pierwszego do ostatniego piksela, otwiera się jednym zdjęciem na wysokość ekranu i stawia ceny w liniach zamiast w kratkach. Przycisk rezerwacji jest jedynym kolorowym elementem strony, więc nie ma wątpliwości, gdzie się klika.
Salon męski
Strona salonu, na której cennik jest po prostu widoczny
Każdy mniej więcej wie, ile kosztuje strzyżenie, a salon chowający kwotę wygląda, jakby coś kombinował. Zabiegi stoją tu jako czytelna lista z ceną, równo wyrównana między włosowymi liniami, bez bloków z promocjami dookoła. Nad nią Twoje własne zdjęcie na wysokość ekranu — nie stockowe nożyczki, tylko zakład taki, jaki jest.
Studio tatuażu
Strona studia, na której praca stoi w ciemności
Praca na skórze na białej stronie wygląda twardo i klinicznie; na czerni wychodzi tak, jak wisi w studiu. Ten układ pokazuje prace w ciemnych ramach we własnych proporcjach, z ciepłym kremem zamiast ekranowej bieli w tekście. Nic nie jest zaokrąglone i na stronie nie ma ani jednego cienia — to różnica między studiem a sklepem.
Salon kosmetyczny
Strona salonu, która sprzedaje spokojem, a nie promocjami
Salon wybierany za klimat nie konkuruje cenami promocyjnymi, a strona pełna kolorowych bloków natychmiast tę pozycję zaprzepaszcza. Tutaj wszystko jest czarne i spokojne, z jednym przygaszonym złotem, które niesie wyłącznie przycisk rezerwacji. Zabiegi stoją jako lista, historia jako tekst między włosowymi liniami, a godziny otwarcia i adres na dole, tam gdzie się ich szuka.